Otrzymuj informacje ze świata g-funku

Bądź zawsze na bieżąco z aktualizacjami na stronie i nowymi inicjatywami G-funk.eu.
Wpisz poniżej swój adres e-mail i kliknij „zapisz się”.

Niedocenieni artyści: Butch Cassidy

Ruszamy na stronie z nową serią artykułów – „Niedocenieni artyści”. W każdym artykule z serii będziemy przedstawiać g-funkowych artystów, którzy pomimo ponadprzeciętnych umiejętności nie zostali „odkryci” lub docenieni proporcjonalnie do ich umiejętności.

Butch CassidyŚmierć Nate Dogga 15 marca tego roku oznaczała utratę bezapelacyjnie najlepszego refreniarza na scenie rapu. Nie ma żadnego innego wokalisty, którego głos uświetniałby tyle hitów.

Choć Nate Dogga zastąpić się nie da, na scenie rapu wciąż działa kilku wokalistów, którzy są na bardzo wysokim poziomie jeżeli chodzi o uatrakcyjnianie utworów swoim wokalem. Niestety nie otrzymują oni należnego szacunku, a często nie są nawet w ogóle kojarzeni.

Jednym z takich wokalistów jest Butch Cassidy, kuzyn Nate Dogga. To właśnie z Butchem Nate Dogg uczył się w młodości śpiewania w chórze, a później wraz z nim występował na wielu utworach artystów wypromowanych dzięki Death Row.

Pierwszym bardziej znanym utworem, z którego można kojarzyć wokal Butcha, jest pochodzący ze świątecznej składanki Death Row utwór „Be Thankful”.

W dwa lata później, gdy po wielu problemach w końcu wydano „G-Funk Classics, Vol. 1 & 2″ Nate Dogga, Butchowi trafiło się więcej okazji zaprezentować swoje umiejętności. Pojawił się aż na trzech utworach: „Scared Of Love”, „I Don’t Wanna Hurt No More” oraz „It’s Goin’ Down Tonight”.

Odtąd jego kariera potoczyła się już dosyć szybko: gościnne występy u Snoop Dogga (w tym najbardziej znany utwór „Lay Low”), Kurupta, DJ Quika, Tha Dogg Pound, Tha Eastsidaz, Warrena G czy WC. Poniżej garść tracków nagranych z powyższymi artystami (nie ma wśród tych tracków żadnego słabego utworu!):

Co sprawia, że uważam Butcha Cassidy’ego za niedocenionego artystę? Przede wszystkim jego unikalna barwa głosu, rozszerzona skala głosu (co doskonale prezentuje w pochodzącym z albumu „Back B4 You’re Lonely” utworze „Top Billin'” czy „Talk 2 Me”) oraz wiele hitów, które bez jego wokalu nie brzmiałyby tak dobrze.

Mimo to rzadko kiedy spotykam się, by ktoś wymieniał Butcha jako jednego z najlepszych wokalistów w rapie, a przede wszystkim w g-funku i na Zachodnim Wybrzeżu (i przypuszczam, że nie wynika to z oceny jego umiejętności, ale po prostu niewiedzy o tym wokaliście).

Podobnie jak Nate Dogg, Butch dobrze sprawdza się w różnych warunkach: zarówno w typowych wyluzowanych trackach (jak np. „LBC Thang” Tha Eastsidaz), jak i bujających mocno funkowych produkcjach (jak np. „G’d Up” Tha Eastsidaz czy „Can’t Go Wrong” Kurupta), a także w utworach o typowo „gangsterskim” westcoastowym brzmieniu (jak np. „History” J. Wellsa & Kurupta czy „Dodgeball” WC).

W przeciwieństwie do Nate’a, Butch nie występuje jednak gościnnie na utworach raperów z całych Stanów Zjednoczonych, a ogranicza się do raperów z Zachodniego Wybrzeża. Być może to jest przyczyną, że nie jest szeroko znany i znajomość jego wokalu jest zawężona jedynie do grupy fanów West Coastu.

A może przyczyną jest to, że do tej pory, pomimo ponad 15 lat w przemyśle muzycznym, nie wydał jeszcze żadnego solowego utworu, który stałby się głośnym hitem.

Butch Cassidy - albumy

Do tej pory Butch Cassidy wydał dwa albumy, choć ciężko uznać je za jego solowe albumy. Pierwszy album, wydany w 2007 roku „Back B4 You’re Lonely”,  został nagrany wspólnie z Damizzą. Drugi album, a raczej kompilacja różnych tracków Butcha, „I’m Here”, został za darmo udostępniony na Dubcnn.com.

Oba albumy zdecydowanie warto sprawdzić – to prawdziwa uczta dla fanów g-funku i luźnego brzmienia (choć trafia się też trochę „mniej spokojnych” tracków). Dużo chilloutowej muzyki, dużo świetnych śpiewanych refrenów i dużo bujających bitów. Poniżej kilka „solowych” utworów Butcha („All I See” nie trafiło na żaden album):

Od dłuższego czasu krążą pogłoski o nowym (a w zasadzie pierwszym) solowym studyjnym albumie Butcha. Czy album wyjdzie jeszcze w tym roku? Czy będzie zawierał utwory o brzmieniu g-funkowym? Tego na razie nie wiadomo.

Jedno jest pewne: ciężko by Butch zawiódł jeżeli chodzi o swoje wokale.